Koniec R22 !!!

Do wszystkich użytkowników urządzeń chłodniczych i klimatyzacyjnych oraz firm instalacyjno-serwisowych branży chłodnictwa i klimatyzacji.


Przypominamy, że od 1 stycznia 2010 r. zabronione jest uzupełnianie nowym czynnikiem ubytków R22 z instalacji. Po tej dacie nie dłużej niż do końca 2014 r. do celów serwisowych będzie można stosować wyłącznie czynnik R22 pochodzący z odzysku poddany kompleksowej regeneracji, z udokumentowanym pochodzeniem i stosownym atestem jakości.

Logo Prozon


Warto też wspomnieć, że Komisja Europejska rozważa przyspieszenie o 2 lata całkowitego zakazu użycia R22 (nawet pochodzącego z odzysku). Jeśli tak się stanie, to począwszy od stycznia 2013 r. wszelkie czynniki HCFC będą musiały być przekazane do zniszczenia/utylizacji.


Kogo dotyczy problem niedoboru R22?

Terminy całkowitego wycofania zubożających warstwę ozonową czynników z grupy HCFC są znane już od września 2000r. Wówczas Parlament Europejski uchwalił Rozporządzenie nr 2037/2000. Ten akt prawny obowiązuje nas bezpośrednio od chwili wstąpienia Polski do UE.


Tymczasem szacuje się, że w blisko 7 milionach instalacji chłodniczych i klimatyzacyjnych w krajach Unii Europejskiej wciąż znajduje się łącznie ok.130 tys. ton czynników HCFC. Do uzupełniania ubytków czynnika w tych urządzeniach potrzeba 15>20 tys. ton R22 rocznie, czyli czterokrotnie więcej niż szacowana ilość tego czynnika zgromadzonego we wszystkich urządzeniach w Polsce (ok.4>5tys. ton).

Taka sytuacja oznacza, że ogromna liczba przedsiębiorców zbyt długo zwleka z podjęciem decyzji o wymianie HCFC na ekologiczne zamienniki. A czas ucieka. Urządzenia chłodnicze i klimatyzacyjne funkcjonujące w oparciu o HCFC były powszechnie montowane w Polsce do końca 2003 r. Przed problemem zamiany R22 na ekologiczne czynniki HFC lub ewentualnie wymiany całej instalacji stoi m.in. wielu producentów żywności i napojów, przedsiębiorstwa zajmujące transportem, dystrybucją oraz sprzedażą żywności i napojów, firmy przemysłowe stosujące chłodzenie w swych procesach technologicznych, rafinerie, kopalnie, huty, firmy chemiczne i farmaceutyczne, hotele, zarządcy biur, firmy sektora telekomunikacyjnego, medialnego i finansowego dysponujące rozbudowanymi serwerowniami komputerowymi (w tym banki). Problem nie ominie także obiektów użyteczności publicznej, takich jak szpitale, muzea i urzędy centralne.

Są cztery warianty postępowania, w tym jeden (ostatni) relatywnie prosty i niedrogi:

  1. Opcja: nie robić nic – mając raczej płonną nadzieję, że „jakoś to będzie”.
  2. Opcja: całkowita wymiana instalacji na inną z zastosowaniem naturalnych nośników ciepła (amoniaku, propanu, izobutanu, dwutlenku węgla) – tam gdzie jest to dopuszczalne normami bezpieczeństwa i technicznie możliwe.
  3. Opcja: przezbrojenie instalacji na jeden z popularnych czynników z grupy HFC: R404A, R507 lub R407C.
  4. Opcja: retrofit instalacji na jeden z powszechnych i sprawdzonych zamienników typu drop>in: R417A, R419A, R422A, R422D, R424A lub R427A. To najmniej skomplikowane, najszybsze i najtańsze rozwiązanie możliwe do zastosowania nawet w rozległych instalacjach.


Decyzja dotycząca wyboru optymalnej opcji postępowania musi być podjęta indywidualnie dla każdego urządzenia. To, czy wystarczy wymienić sam czynnik, czy lepiej zainwestować w całkiem nową instalację, musi być poprzedzone analizą obecnego stanu technicznego urządzeń.

W każdym wypadku, pamiętając o negatywnym wpływie HCFC na środowisko, nie wolno dopuścić do nie wolno dopuścić do nie wolno dopuścić do nie wolno dopuścić do emisji czynnika do atmosfery.